NieUrlop

Idę na urlop. Ale nie chcę nigdzie jechać. Po portu najlepiej mi w domu, gdzie nikt niczego ode mnie nie chce, niczego nie muszę. Po prostu nie chcę. Nie chce mi się.

Reklamy

Mroczna duszność

Nieustannie odnoszę wrażenie, że czarna, ciemna pustka wypala mnie od środka.

Codzienność

Życie to umiejętność cieszenia się codziennością. Dostrzegania małych przyjemności i szanowania ich. Można czerpać całymi garściami, chwytać dzień, ale w korzystnym dla tego czasie. Inaczej zamiast małych kęsów obeżremy się na całego, a to zakończy się nie najlepiej. Przyjemnościami także można wymiotować. Można się nimi struć.

Dzień po

Migrena. Dzień po. Jeszce się zbieram, bo Mała Zdzira trochę poszalała. Przywaliła w czwartek i waliła po łbie przez kilka dni. Dziś jest ten dzień bez leków, kiedy da się funkcjonować.